Na szczęście w dniu pleneru Edyty i Grześka pogoda dopisała :] Było tak ciepło, że aż woda kusiła aby się w niej wykąpać – niektórym udało się zamoczyć nogi :]
-
Pages
-
Kategorie
Na szczęście w dniu pleneru Edyty i Grześka pogoda dopisała :] Było tak ciepło, że aż woda kusiła aby się w niej wykąpać – niektórym udało się zamoczyć nogi :]
Ojj dzień wesela Edyty i Grześka zapamiętamy długo Dlaczego? Pierwszy raz nas TAK BARDZO zlał deszcz Mieli świetną bramę w drodze na salę, ale jednocześnie tak bardzo lało….z parasolką nie umiemy robić zdjęć, więc zmokliśmy niemiłosiernie Wszystko było mokre – ooojjj tak – dziękujemy Nikonowi za wodoodporne korpusy Dobrze, że Panie na sali miały suszarkę...
Nieźle nas zmroziło podczas pleneru z Magdą i Łukaszem – wyruszyliśmy lekko ubrani – sugerując się pogodą w Kielcach – a Kraków przywitał nas mżawką i strasznym chłodem. Mimo, że pogoda przeraziła także naszą parę – bardzo miło spędziliśmy czas spacerując po uliczkach krakowskiego Kazimierza Miłego oglądania :] Pozdrawiamy